Czy bierzesz odpowiedzialność za wszystko i wszystkich?

Są osoby, które niemal automatycznie przejmują obowiązki innych. Organizują, pomagają, rozwiązują problemy i starają się zadbać o to, aby każdy wokół czuł się dobrze. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się to pozytywną cechą, z czasem nadmierna odpowiedzialność może prowadzić do przeciążenia i frustracji.
Trudność polega na tym, że granica między wspieraniem innych a zapominaniem o własnych potrzebach bywa bardzo cienka. Osoby przyzwyczajone do ciągłego pomagania często mają problem z proszeniem o wsparcie, odmawianiem lub delegowaniem obowiązków. Pojawia się przekonanie, że wszystko zależy właśnie od nich.

W dłuższej perspektywie taki sposób funkcjonowania może odbierać energię, zwiększać napięcie i utrudniać odpoczynek. Często prowadzi również do poczucia niesprawiedliwości, gdy nasze zaangażowanie nie spotyka się z podobnym odzewem ze strony innych.

Coraz więcej mieszkańców Warszawy zaczyna dostrzegać, że dbanie o siebie nie oznacza rezygnacji z pomagania innym. Na Bielanach i w innych częściach miasta rośnie świadomość, że zdrowe relacje opierają się na wzajemności, a nie na ciągłym braniu odpowiedzialności za wszystkich wokół.

Pomaganie innym jest wartościowe, ale nie powinno odbywać się kosztem własnego zdrowia, spokoju i równowagi.